RSS
czwartek, 07 lutego 2013

Całkiem zapomniałam, że dziś jest ten miły dzień.

Tłusty czwartek lubię bardzo, gdyż jest bardzo w moim słodkim kulinarnym guście.

Lubię wszystko co słodkie, a już wcinać tak bezkarnie dla uczczenia tradycji to sama przyjemność :)

Rano dopiero radio uświadomiło mi, że dziś "dzień łasucha". Pączków kupionych nie miałam, ale zamarzyły mi się własnoręcznie robione. Takie z serka waniliowego z przepisu mojej babci.

I tak w 10 mniut  nasmażyłam sobie pączuszków do porannej kawy.

Wyglądu to może one nie miały, bo mało okrągłe wyszły, jednak smakowały znakomicie.

 

Młodsza Siostra po powrocie z przedszkola gdy tylko zobaczyła pączusie podleciała do mnie i powiedziała:

- s p i s a ł a ś   s i ę   n a   m e d a l  !!!!!!!!!!!!!!!!!

Pozostawiam to bez komentarza, ale gęba mi się cieszy :)))))))))))))))))))) 

21:49, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 lutego 2013

Po blisko dwóch miesiącach lekkostrawnej diety powoli zaczynam sięgać po bardziej konkretne smaki. 

Problemy brzuszkowe Majeczki ku mej ogromnej uciesze ustąpiły. Widząc poprawę skusiłam się ostatnio na smażonego kotleta i placki ziemniaczane. Bałam się, że okazą się zbyt ciężkie dla małego brzuszka, na szczęście nie działo się nic.

Dziś z Dziewczynami zrobiłyśmy na kolację pyszną domową pizzę. Łatwa i szybka w przygotowaniu. Dzieci miały sporo frajdy i wcinały z apetytem. Polecam!

Oto nasz przepis:

PIZZA

3 szklanki mąki

pół kostki drożdży

2-3 łyżki oliwy

1 szklanka wody

pół łyżeczki soli

pół łyżeczki cukru 

 

SOS ( do posmarowania ciasta)

pół słoiczka koncentratu pomidorowego

2 ząbki czosnku

pół łyżeczki soli

pół łyżeczki cukry

łyżeczka oregano i bazylii

 

Do mąki dodać sól, cukier, oliwę i drożdże rozpuszczone w ciepłej wodzie. Ciasto zagniatać 10 minut. ( ja zagniatałam znacznie krócej)

Ciasto rozciącnąć i ułożyć na blasze posypanej mąką. Brzegi zawinąć, można posmarować jajkiem.

Posmarować sosem i nałożyć dodatki wedle upodobania. U nas był ser, salami, papryka i kukurydza.

Piec 10- 12 min. w temp. 250 st. 

 

My zrobiłyśmy z połowy porcji, bo mąż zrezygnował z kolacji. Wyszły trzy pizze wielkości małego talerza.

S  M  A  C  Z  N  E  G  O  ! ! ! ! ! ! ! ! 

Muszę dodać, że Maja choć nam nie  pomagała to też nie przeszkadzała.

Grzecznie obserwowała latające po kuchni Siostry.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

21:32, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 05 lutego 2013

Dzisaj Maja pobiła rekord spania. 

Obudziła się kilka minut przed dziewiątą, a w nocy karmiłam ją tylko raz.

Super! Fajnie byłoby gdyby takie nocki zdarzły się częściej, choć i tak narzekać to ja nie mogę.

 

Kiedy Ona jescze smacznie spała ja upiekłam chleb na śniadanie.

 

A później wydziergałam torebkę sówkę. To prezent urodzinowy na 10-te urodziny naszej sąsiadki. 

 

 

Śpij dobrze i dzisiaj córeczko! Dobranoc!

 

22:31, mamis-2
Link Komentarze (3) »
niedziela, 03 lutego 2013

Wczoraj dotarły do nas nowe książki dla Młodszej Siostry.

Jak już kiedyś pisałam Dziewczynka pod okiem Starszej poznała litery i zaczęła składać je w wyrazy, a później w całe zdania.

Obecnie czyta i pisze drukowanymi literami już prawie wszystko. Oczywiście często coś przekręci, a literki miewają lustrzane odbicie, jednak ja nie ingeruję, nie poprawiam za mocno, bo ona na naukę ma jeszcze czas.

Ponieważ jednak widzę, że czytanie sprawia jej frajdę postanowiłam sięgnąć po serię do samodzielnego czytania.

Z żalem stwierdzam, ża nasz rytuał wieczornego czytania ostatnio podupadł,bo wiadomo, karmienie, kąpanie Najmłodszej...itp. Mam jednak wielką nadzieję, że wkrótce do niego wrócimy. Póki co jak się uda na dobranoc poczyta tata lub Starsza Siostra. Dobrym rozwiązaniem są też książeczki grające, króre "czytają się same". 

Seria Czytam sobie to książki o 3 poziomach trudności. Pisane krótkimi zdaniami, dużym drukiem. Spodobały się Młodszej, choć muszę przyznać niektóre słowa dość skomplikowane jak dla 4latki.

 

 

Pozostając w temacie książek będąc ostatnio na zakupach w dziale z tanią książką natknęłam się na taką oto pozycję :

Ponieważ tytuł mocno przypadł mi do gustu, a i cena także, więc bez zastanowienia wpakowałam książkę do koszyka. Ot tak dla śmiechu.

Dzisiaj na książkę natknęła się Starsza Siostra.

Wieczorem kiedy to jeszcze jedną ręką wieszałam pranie, a w drugiej trzymałam mopa i próbowałam z grubsza ogarnąć po-weekendowy sajgon córka ma pierworodna stwierdziła że teraz to jestem PIĘNA, bo jak ją urodziłam to jeszcze byłam brzydka, bo miałam tylko jedną córkę. No i zresztą teraz mam ładniejszy uśmiech i włosy itd...tu się posypało :)))

No cóz wiadomo 8 lat minęło, kurzych łapek i siwych włosów przybyło, jednak co jak co warto było postarać się o tą babską gromadkę, by taki komplement usłyszeć. 

 

 

 

22:27, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 lutego 2013

Wczoraj Młodsza Siostra korzystając z propozycji nie do odrzucenia zdecydowała się zostać na noc u koleżanki.

Zgodziłam się, gdyż chciałam sprawić jej przyjemność, jednak miałam wielkie obawy. Przekonało mnie to, że koleżanka mieszka zaledwie kilka bloków dalej, więc jakby coś nie wypaliło można było Dziewczynkę przyprowadzić. 

Obstawiałam nawet,że przed 22-gą będzie w domu. Włąściwie to miałam nadzieję, że tak właśnie się stanie bo było mi bez niej w domu bardzo pusto.

Starsza w górach, Młodsza u koleżanki- szczęście, że choć Najmłodsza jeszcz przy cycusiu :) Walczyłam jednak ze sobą i z myślami czy dobrze zrobiłam, że pozwoliłam jej zostać. 

Oczywiście nie po raz pierwszy zresztą okazało się, że to ja mocniej przeżywałam niż moje dziecię, które już przed 21-szą smacznie spało aż do rana, a po wciągnięciu obfitego śniadanka wróciło przeszczęśliwe do domu i jak się dowiedziałam o tęsknocie wcale nie było mowy.

Super, że udało mi się trochę tą pępowinę poluzować .W końcu M. jest już dużą dziewczynką, jednak przy Starszej ona zawsze jest tą małą.

Dzisiaj na szczęście mam już wszystkich w komplecie. Starsza Siostra wróciła z Tatą z gór.

Zadowolona z wyjazdu. Podszkoliła jazdę na nartach, więc za rok będziemy już mogły jeździć razem, a wtedy Młodsza Siostra rozpocznie naukę na szkółce.

Największą rozpaczą było jednak to, że zapomniała sobie kupić w Białce pamiątki. Nie zapomniała jednak o Młodszej Siostrze i o mnie.

Wytłumaczyłam jej jednak, jak to dobrze świdczy o niej. Nie myślała o sobie i swoich przyjemnościach, a o nas i to nam przywiozła niespodzianki na które wydała całe kieszonkowe. 

 

 

 

23:20, mamis-2
Link Komentarze (2) »
czwartek, 31 stycznia 2013

Kiedy rano zobaczyłam co dzieje się za oknem od razu wiedziałam, że niestety ze spaceru dzisiaj nici. 

Niby w końcu są wyczekiwane przeze mnie wyższe temperatury, jednak tym razem to deszcz i wietrzysko zatrzymały nas w domu.

Aby się więc nie nudzić zaczęłam porządkwanie garderoby Najmłodszej. Rośnie nam dziewczyna tak szybko, że części ubrań wcale nie zdążyła nałożyć. 

Dlatego urządziłyśmy sobie sukienkową rewie mody ot tak ku pamięci:

 

Młodsza Siostra, która stroić się nie chciała w ramach babskich próżności zamówiła sobie czesanie.

Tak oto powstał na jej głowie pierwszy w życiu warkoczyk.

 

Pierwszy bo wcześniej miała zawsze krótkie włosy, a teraz jest na etapie zapuszczania, gdyż chce mieć takie jak Barbie. 

 

 

 

 

 

23:24, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 stycznia 2013

Od kiedy ponownie mam w domu niemowlę częściej chwytam za aparat. Maja ma niecałe dwa miesiące, a ja zrobiłam już kilkaset zdjęć. Dzięki nim widzę jak bardzo się zmienia każdego dnia dosłownie.

A gdy dziewczynki już smacznie śpią ja zarywam kolejny wieczór, zrzucam zdjęcia do komputera i oglądam, oglądam i oglądam te moje Skarby. 

Cofam się też pamięcią do chwil, gdy starsze były takie malutkie jak Maja.

Aż ciężko mi uwierzyć jak szybko urosły. Zastamawiam się jak niewiele nam czasu zostało by nacieszyć się ich dziecinnością. 

Radosne turlanki Młodszej i Najłodszej :)) 

 

 

22:39, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 stycznia 2013

Cały najbliższy tydzień Starsza Siostra wraz z Tatą spędzi w Białce Tatrzańskiej.

Będzie szlifować jazdę na nartach i zażywać świeżego, górskiego powietrza. 

Dziewczynka odpocznie od szkoły, sióstr i będzie miała Tatusia na wyłączność.

Ja z kolei będę mogła więcej czasu spędzić z Młodszą Siostrą, gdyż ze względu na spadek odporności po chorobie szykuje się jeszcze tydzień przedszkolnych wagarów.

I choć po pojawieniu się Mai nie obserwuję u Dziewczyn żadnej zazrości to wiem, że one nas rodziców bardzo potrzebują.  

Dlatego ten tydzień będzie właśnie dla nich. 

Tydzień bez pośpiechu, z czasem na wspólną zabawę, rozmowę oraz obiad na indywidualne zamówienie. 

Może nie typowo jak dla nas, bo w rodzinnej rozłące, ale wierzę, że ta krótka separacja i odrobina tęsknoty wyjdzie nam wszystkim na dobre.

 

Dziewczyny już za sobą tęsknią. Na szczęście są komórki. 

 

 Dziaj, gdy oglądałyśmy z Młodszą Siostrą mecz piłki ręcznej. Dziewczynka stwierdziła, że ona też umie grać w taką piłkę z tą tyko różnicą, że: 

-nie bieganą, a staną :))))

 

23:06, mamis-2
Link Komentarze (2) »
sobota, 26 stycznia 2013

Wydaje mi się niemożliwe, więc nie zapeszając odpukuję w niemalowane drewno.

Od kilki dni karmię Maję w nowej pozycji tzw. na brzuszku. Ja się kładę, a ona leży na mnie na brzuszku i w ten sposób pije mleczko.

Taka pozycja zalecana jest jako jedna z metod walki z kolką. Od kiedy karmię w taki sposób widzę zdecydowaną poprawę w zachowaniu Najmłodszej.

Po pierwsze przestała prężyć się i płakać przy piersi co wcześniej często miało miejsce pod koniec karmienia. Teraz spokojniej ssie, a gdy się kręci to zawsze zdrowo jej się odbije lub popuszcza bączki. Widać już samo karmienie pozwala pozbyć się zbędnego powietrza, które później zalega w jelitach i powoduje kolki.

Po drugie Maja przestała płakać w dzień. Leży teraz grzecznie i cały czas się prze-słodko uśmiecha. Widzę, że jest spokojna i radosna. Bardzo!

Po trzecie od 3 dni nie ma wieczornych ataków płaczu którego nie sposób było uspokoić.

Nie wierzę! Jakby dziecko nam zamienili.

Modlę się tylko aby tak już zostało. W takim układzi łatwiej się żyje. Dzisiaj np. przeleciałam się z odurzaczem po całym mieszkaniu i ugotowałam obiad, co jeszcze kilka dni temu było niewykonalne.

Jednak najważniejsze jest to, że Ona już tak strasznie nie cierpi.

Najstarsza & Najmłodsza 

 

 

 

23:15, mamis-2
Link Komentarze (4) »
czwartek, 24 stycznia 2013

Już za moment połowa ferii za nami. Na szczęście nasz wspólny domowy czas upływa radośnie. Mimo, że na dworze wciąż bardzo mroźnie i liczba spacerów mocno okrojona.

Na szczęście Dziewczynki w domu się nie nudzą.

Wczoraj wyciągneły zapomnianą nieco książkę oraz mój koszyk z włóczkami do szydełkowania.   

 

Zabrały się do pracy i całkowicie samodzielnie stworzyły pokaźną rodzinkę wełnianych lalek. 

 

 

Moim zadaniem będzie tylko dorobić im oczy, ale już teraz świetnie służą do zabawy. Mam nawet wrażenie, że tego typu zabawki cieszą moje dzieci dłużej niż te kupione w sklepie.

Dzisiaj także się nie nudzimy. Udało mi się zdobyć bilety do teatru lalek i Dziewczyny pomaszerowały z Babcią na " Królewnę Śnieżkę", a ja korzystając z okazji spędziłam przedpołudnie z szydełkiem w dłoni.

Oto i moje włóczkowe dzieło:

W okienkach zrobiłam kieszonki na małe zabaweczki. Myślę, że ten pomysł spodoba się Młodszej Siostrze i umożliwi wykorzystanie podusi również jako zabawki. 

 

Planujemy wymianę łóżka Młodszej Siostry i stąd mój plan zrobienia kolorowych poduchy. Chciałabym też udziergać kapę, ale to już mocno pracochłonne zadanie.

 

 

 

 

 

 

 


 

 

15:38, mamis-2
Link Komentarze (3) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Skopiuj CSS