RSS
czwartek, 28 lutego 2013

Dzisiejsze historyczne wydarzenie związane z abdykacją papieża Benedykta XVI przypomniało mi jak prze 8 laty na dzień przed chrztem świętym maleńkiej Ali zmarł Jan Paweł II.

Obawialiśmy się wówczas, że być może chrzest zostanie odwołany, jednak wszystko odbyło się zgodnie z planem, tylko niestety w atmosferze  żałoby po papieżu polaku.

Wspominając tamte wydarzenia obmyślam strategię kolejnych chrzcin tym razem Mai.

 

Ostatnie dwa dni były u nas bardzo słoneczne i  dzięki temu czuć było w powietrzu wiosnę. Przypomina mi o niej też coraz wyraźniej słyszalny śpiew ptaków.

Skoro wiosna i słońce to i energii mam jakoś więcej. Moje marzenie o suchych chodnikach spełniło się bardzo szybko, a dzięki temu wyrwałśmy się z zimowj- domowej stagnacji. Wreszcie nasze spacery robią się coraz dłuższe i coraz przyjemniejsze.  Nie marzną już nogi i nosy, a samo wychodzenie i ogarnięcie całej Trójki staje się łatwiejsze.

 

22:45, mamis-2
Link Komentarze (2) »
wtorek, 26 lutego 2013

Codziennie rano obiecuję sobie, że dziś położę się wcześniej i dam sobie szanse odespać zmęczenie.

Jednak konsekwentnie co wieczór na moje kolana trafia laptop i wsiąkam..., a czas leci nieubłaganie.

Tak jest i dziś, więc pozostając w temacie spania krótka notka o moich ostatnich snach.

Śniło mi się już dwukrotnie, że gdzieś wybyłam, dobrze się bawiłam i o Mai którą muszę nakarmić kompletnie zapomniałam.

Sen kończy się tym, że pędzę do niej ze świadomością, że dziecko cały dzień nic nie jadło. Bo przecież mleka jej nie zostawiłam, a na karmienie wrócić zwyczajnie zapomniałam.

Że gorąco mi się wtedy robi to mało powiedziane.

Na szczęście to tylko zły sen. Bowiem Majeczkę mam cały czas blisko siebie. Ani razu nawet nie ściągałam pokarmu, by móc jej zostawić i gdzieś sobie wybyć.

Do sklepu mam blisko, więc lecę między karmieniami. W soboty udaje mi się też wyrwać na siłownię, ale wtedy Dziewczynki pakujęi w wózek, sanki i zostawiam z Tatą na spacerku.

Skąd więc te sny? Może to stres związany ze świadomością powrotu do pracy i koniecznością zostawienia mojej małej pszczółki? 

Swoją drogą powoli zaczynam mieć dość siedzenia w domu, a dzisiejszy spacer w śniegowej brei uświadomił mi, że i ja ( jak większość blogerek) tęsknię za wiosną.

Chociaż tegoroczna zima przemknęła mi gdzieś między kolejną zmianą pieluszki i kolejnym karmieniem.

Teraz marzą mi się suche chodzniki i ciepełko, które pozwolą nam pomknąć wózkiem gdzieś dalej i choć na chwilę zmienić otoczenie naszych domowych kątów.

 

 

 

22:48, mamis-2
Link Komentarze (3) »
czwartek, 21 lutego 2013

Dziś miałam dobry dzień pełen dobrych informacji:

- po pierwsze- po wizycie w poradni preluksacyjnej okazało się, że bioderka Mai są w porządku. 

- po drugie-  dowiedziałam się, że bardzo bliska mi osoba zaraziła się i .........za 9 m-cy będzie potrójną   mamusią. 

Miał też miejsce jeszcze jeden drobny epizod, który mnie dziś bardzo zadowolił -  Majutek przespał pół dnia w tym część na balkonie. Dzięki czemu zyskałam sporo czasu na tzw. głębszy oddech.  

 

22:46, mamis-2
Link Komentarze (2) »
środa, 20 lutego 2013

Najstarsza córka ucząc się ortografii:

- król piszemy przez "ó", bo KORONA

Widzę, że zasady pisowni opanowała. Ciekawa jestem jak zaliczy jutrzejsze dyktando. 

 

 

22:30, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 lutego 2013

Maja rozpoczyna swoje pierwsze zabawy ruchowe na macie.

Podoba jej się ten domowy plac zabaw i zaczyna się nim coraz bardziej interesować.

Nie wyciąga jeszcze rączek po zabawki, ale przygląda się im z dużym zainteresowaniem. Uśmiecha się do lusterka i zabawnie macha rękami i nogami. Niby tylko leży jednak mam wrażenie, że te małe nóżki przebiegają kilometry.

 

 

Dodam, że taka mata daje mamie chwilę dla siebie.

Gdy Ona się bawi, ja mam okazję przeczytać kilka stron książki lub przedziergać kilka oczek na szydełku.

Zdecydowanie warto zainwestować w zabawkę tego typu.

Zadowolona minka Mai mówi wszystko:

 

 

 

 

 

 

 

21:55, mamis-2
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 18 lutego 2013

Ostatnio staram się mieć w lodówce ciasto francuskie lub kruche. 

Kiedy nachodzi nas ochota na coś słodkiego lub gdy szykuje się spontaniczny nalot przyjaciółki na poranną kawę.  W ciągu pół godziny mam na stole ciepłe, pachnące ciasteczka.

Dziś przygotowałam cynamonowe bułeczki. 

 

Przepis:

Ciasto francuskie lub kruche ( u mnie było kruche gotowe ) rozwinąć.

Posmarować musem jabłkowym, posypać rodzynkami i cynamonem.

Zwinąć w roladkę, a następnie pokroić w około 2 cm paski. Rozłożyć na blachę na papierze do pieczenia. 

Piec w piekarniku w temp. 180 st.C około 20 min.

Zapewniam, że bułeczki znikają ekspresowo.

Na szczęście dom po takim pieczeniu jeszcze długo wypełnia smakowity zapach.

Można też zrobić wersję z posiekanymi orzechami, ale ja z racji diety matki karmiącej unikam orzchów, gdyż mogą one działać allergicznie. 

 

 

A z dzisiejszej szkolnej aukcji lalek Tata przyniósł Dziewczynkom Delfinę.

 

Nasza Marysia też podobno trafiła w dobre ręce. Ucieszyło to Alę, której trudno było się z naszym dziełem rozstać.

 

 

 

 

 

 

 


 

23:12, mamis-2
Link Komentarze (2) »
niedziela, 17 lutego 2013

Marysię Ala przyniosła ze szkoły.

Wyglądała marnie.

Była naga, pusta w środku, bez włosów i twarzy. Ba ona nawet imienia jeszcze wtedy nie miała.

Naszym zadaniem było stworzenie lalki na aukcję charytatywną realizowaną w ramach projektu UNICEF " Wszystkie kolory świata". 

Laleczki będą jutro licytowane w szkole, a zebrane pieniądze zostaną przekazane na rzecz dzieci głodujących i umierających w Czadzie. W Polsce do tej akcji przyłączyło się ok. 700 szkół.

Marysia powstała według projektu, który rodził się w mojej głowie pod wpływem materiałów jakie miałam dostępne w domu. Dodatki tj. torebkę, getry, kolczyki i kokardkę zrobiłam na szydełku.

Zadaniem Ali było stworzenie aktu urodzenia lalki. Nadanie jej imienia, daty urodzenia, narodowości oraz krótki opis jej upodobań.

Ponieważ lalka wygląda wybitnie współcześnie i europejsko. Ala zdecydowała, że będzie Polką o imieniu Marysia.

Oto ona:

 

Po uszycieu lalki zabrałam moją trójcę na wietrzenie. Nad pobliskim stawem spotkałyśmy kaczki i gołębie, które Dziewczynki nakarmiły chlebem. To taki osiedlowy zwyczj, choć wiem, że ptaki nie powinny być karmione pieczywem. Lepsza byłaby dla nich kaszą lub inne ziarno. 

Skoro jednak tak bardzo lubią chleb to czy warto pozbawiać je tej przyjemności?

Lubie ostatnio te nasze spacery. Pogoda dopisuje, Maja smacznie śpi, a Dziewczyny grzecznie maszerują. 

 

 

 

 

 

22:51, mamis-2
Link Komentarze (3) »
czwartek, 14 lutego 2013

Walentynek specjalnie nie obchodzimy. To dla mnie sztuczne, komercyjne  święto. Uważam, że każda pora jest dobra na okazywanie uczuć, a o swoim Walentym staram się pamiętać przez cały rok.

Ponieważ jednak wczoraj rano miałam na stanie Młodszą Siostrę postanowiłyśmy upiec walentynkowe babeczki cytrynowe.  Dzięki temu dziś poranną kawę piłam z moim Walentym zagryzając słodkie serducha.

 

A po powrocie Dziewczynek ze szkoły i przedszkola obdarowana zostałam takimi pięknymi walentynkami.

 

Gdy usłyszałam Ich wyznania miłości do mnie, to wzruszyłam się ogromnie.

Tak bardzo, że postanowiłam w tym wyjątkowym dniu zamieścić tu zdjęcie tych, które kocham najbardziej. Są moim całym światem to nie ulega wątpliwości. Dla nich moje serce wciąż zwiększa swą objętość :)

Moje Walentynki kochane: Ala & Maja & Milenka

 

 

 

 

 

 

 

23:07, mamis-2
Link Komentarze (4) »
niedziela, 10 lutego 2013

Produkcja trwa. Spodobało mi się :))

 

 

17:03, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 lutego 2013

Wieczorową porą udziergałam na szydełku zawieszkę do smoczka. 

Taki gadżet to coś jak biżuteria dla maleństwa. Można ją kolorystycznie skomponować z ubrankiem. Każda uwielbiająca stroić swą Małą Księżniczkę ( lub Małego Księcia) mamusia może mieć takich "smyczek" wiele. Myślę, że wersja wełniana powinna się sprawdzić, bo jest miękka i można ją prać. 

Ta pierwsza powstała dla Mai, ale chciałabym przygotować jeszcze wersję chłopięcą na prezent dla małego Antosia.

Dlatego proszę o opinię jak Wam się podoba???

 

Zdjęcia są kiepskiej jakości. Jutro postaram się coś wrzucić z moją modelką. 

 

23:27, mamis-2
Link Komentarze (4) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Skopiuj CSS