RSS
sobota, 13 kwietnia 2013

Dzisiaj kilka drobnych detali, które bardzo chciałabym zapamiętać. 

Jeszcze chwila i Maja zmieni się z małego, tłuściutkiego bobaska w małą panienkę.

Przecież w ciągu pierwszego roku życia dzieci zmieniają się praktycznie nie do poznania. Rosną, subtelnieją, stają na nóżki. 

Zdjęcia pomogą mi zapamiętać te zmany. 

 

Jej oczka dziś jeszcze niebieskie, a jakie będą w przyszłości zobaczymy. Siostry mają zielone po tatusiu, ja piwne, więc może tym razem będzie brąz?

 

 

Maleńkie łapki, które tak niedawno nauczyły się chwytać. Które nieporadnie starają się wpakować wszystko do buzi. 

 

 

Włoski, a raczej ich brak. Pierwsze włosy się wytarły, a teraz na głowie Mai pojawia się przeuroczy meszek. 

 

 

Tłuściutka druga broda :) 

 

 

Maleńkie nóżki, które codziennie przebiegają kilometry. Szykują formę by w przyszłości nadążyć za Siostrami.

 

Spojrzenie, którym bacznie obserwuje nas wszystkich. Najczęściej bardzo radośnie, czasem ciekawsko lub w zamyśleniu.

     

 

 

 

 

 

22:10, mamis-2
Link Komentarze (2) »
piątek, 12 kwietnia 2013

Dziś Najstarsza wzięła w obroty Najmłodszą.

W ramach wspólnej zabawy powstało kilka inspiracji modowych.

Wiosna- lato 2013.

W ruch poszły korale, bransolety, kapelusze itp.  

Na szczęście odbyło się bez zmiany kreacji.

Kiedy Młodsza chciała się przyłączyć dostała jedynie fuchę krawcowej. Na projektantkę podobno się nie nadaje z powodu kompletnego braku znajomości mody.

Maja przetrwała dzielnie te przebieranki i teraz tylko patrzeć jak odmówi nakładania bodziaków, śpioszków czy pajacyków.

Chyba czas na wiosenny przegląd szaf moich panienek. 

 

 

 

21:55, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 kwietnia 2013

Odwiedziłyśmy z Mają małego Jasia.

Dzielą ich 3 miesiące i choć na zdjęciach tego nie widać On jest jeszcze bardzo malutki, zaś Ona przy nim to wielka babka.

Z czasem obecnie tak widoczna różnica wieku się zatrze, a Oni mam nadzieję będą razem biegać tak, jak kiedyś ja z mamą Jasia.

 

 

 

 

 

22:22, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 kwietnia 2013

Dziewczyny nam rosną, więc spieszę uzupełnić zaległości urodzinowo- miesięcznicowe.

Za nami impreza urodzinowa Milenki. Zabawa była udana! Tańce, szleństwa i dużo gości. O dziwo wszystkie dzieci dotrwały w zdrowiu!

Co najważniejsze Lena przeszczęśliwa,a ja wraz z nią, że udało nam się sprezentować jej to PIĘĆ minut. Czas jej i dla niej. Myślę, że to ważne w sytuacji gdy została starszą siostrą. Gdy w codziennej bieganinie i zajmowaniu się niemowlaczkiem nie mamy tyle czasu dla siebie co wcześniej.

Tymczasem  Ona skończyła pięć lat, a mi się wydaje, że urodziła się niemal wczoraj. Jest wspaniała! Bardzo wrażliwa, wesoła i bezproblemowa. Tak wiele daje nam szczęścia i radości. To dzięki niej odważyłam się mieć trzecie dziecko.Jest najbardziej podobna do mnie z charakteru, a najmniej z wyglądu.  

Hitem prezentowym okazały się klocki L.... Dziewczyny przepadły na dwa dni.

 

 

 

Zaś Najmłodsza w między czasie skończyła 4 miesiące.

Maja zrobiła się wielką śmieszką. Jest bardzo pogodna, do wszystkich się uśmiecha.  Bardzo lubi towarzystwo i jak coś się wokół niej dzieje.  

Lubi być noszona, tulona i zagadywana. Nie należy do dzieci, które spokojnie leżą i zajmują się same sobą :)) Jest dość absorbująca w związku z czym prognozujemy z mężem, że będzie żywym dzieckiem.  

Już nawet zdjęcie ciężko jej zrobić, bo atakuje fotoreportera ;)) 

 

 

 

 

22:40, mamis-2
Link Komentarze (2) »
czwartek, 04 kwietnia 2013

Tak się jakoś złożyło, że mam kilka spraw do załatwienia, a tu oczywiście niefortunnie:

- po pierwsze zostałam sama, bo mąż do piątku w Białymstoku

- po drugie nie mogę nigdzie pojechać, bo mam już letnie opony w samochodzie ( w końcu już wiosna) i strach się ruszyć w miasto gdy przez cały dzień pada śnieg

- po trzecie skapitulowałam nawet ze spacerem, bo chodniki są w takim stanie, że przebicie się przez śniegową breję wózkiem graniczy z cudem 

Na szczęście jest internet przez który można sporo załatwić. Chociażby zaproszenia na komunię czy krem dla Najmłodszej którego brak w dwóch najbliższych aptekach.

Są też Dziewczyny, które nie pozwalają się człowiekowi uziemionemu w domu ponudzić.

Maja zamieniła się w gryzonia.Odkryła, że ma buzię i że może do niej coś wsadzić. Rekordem jak na razie jest pół pięści.  

 

 

 

A Milenka najwyraźniej zainspirowana pogodą stworzyła sobie przebranie.

Kogo?????

Mikołaja!!!!

Jako broda posłużyła jej chusteczka nawilżona dla niemowląt.

 

Na dobitkę dowiedziałam się, że o urlopie wychowawczym mogę tylko pomarzyć :(((

Szkoda, bo miałam wielką nadzieję, że przedłużę sobie labę choć odrobinę.

Niestety :((((((((((( 

 

 

22:35, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 kwietnia 2013

To moja ulubiona bajka z dzieciństwa.

I moja ukochana pszczółka na kołderkowej polance pełnej kwiatów.

 

 

 

 

 

22:34, mamis-2
Link Komentarze (2) »
sobota, 30 marca 2013

Dziś od rana największy ruch panował w naszej kuchni, ale i w zaokiennej stołówce zrobiło się tłoczno. 

 

Dziewczynki zabrały się za zdobienie jajek.

W tym roku pierwszy raz użyłyśmy naklejek i na pewno nie ostatni, bo efekt końcowy całkiem fajny.

 

Tu z chlebkiem do święconki z własnego wypieku. 

 

Później zabrałam się za gotowanie. 

Jakoś wyjątkowo miło upłynął mi ten kuchenny czas i z dużą radością przygotowałam kilka świątecznych dań. Może dlatego, że na Boże Narodzenie nie robiłam absolutnie nic. Byłam wtedy świeżo po porodzie i zarządziłam kuchenne wagary. 

Kiedy  ja kręciłam się między sałatką, a faszerowanymi jajkami Siostry troskliwie zabawiały Maję, a Ona wyjątkowo grzeczna i zadowolona z ich towarzystwa zaśmiewała się w głos, gdy zaczęły tańczyć przed nią swoje wygibasy.

 

Ku memu zdziwieniu okazało się, że przy trójce dzieci można przygotować święta i to o dziwo całkiem bezstresowo. 

Może to był wyjątkowo dobry dzień?

 

Na koniec jszcze jedna nowa opaska. Tym razem prezent dla innej małej dziewczynki.

 

Tu na modelce Milence. 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

21:41, mamis-2
Link Komentarze (2) »
piątek, 29 marca 2013

        Za oknem bielusieńko i wciąż przybywa śnieżnego puchu. 

Właściwie to wymarzona aura na święta z tym tylko, że na święta Bożego Narodzenia, a nie na Wielkanoc.

Osobiście nie pamiętam bym kiedykolwiek szła ze święconką przez śnieżne zaspy. Pamiętam za to jak szłam wystrojona w nową, zwiewną sukieneczkę.

Cóż na to co za oknem niestety wpływu nie mamy. Jednak staram się wyczarować świąteczną atmosferę w domu. Piekłyśmy  dziś lukrowaną babkę cytrynową i chleb. Jutro od rana zabierzemy się za malowanie jajek i krojenie sałatki. Dziewczyny przystroiły mieszkanie wielkanocnymi ozdobami, więc od natłoku zajęcy, kurczaków i jajeczek zrobiło się bardziej nasrtojowo. 

Najbardziej jednak cieszy mnie spotkanie z bliskimi. Chwila wspólnego  posiedzenia przy stole i rozmowy z tymi których dawno nie widziałam. 

Liczę też na wspólny, rodzinny spacer, cóż, że po kolana w śniegu. Może za to choć na chwilę zaświeci Słońce?

 

Marzy mi się także odrobina lenistwa i więcej niż tylko chwila z szydełkiem w ręku.

Ostatnio namiętnie realizuję zamówienie przyjaciółki i choć idzie mi to opornie, powoli powstają kolorowe poduchy. 

 

 

 

 

 

 

 

 

22:59, mamis-2
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 marca 2013

    Szukając w sieci zaproszeń na komunię natknęłam się na zaproszenia ze zdjęciem dziecka. Spodobał mi się ten pomysł, bo takie zaproszenie będzie orginalne i jednocześnie zostanie jako fajna pamiątka.

Trzeba tylko wysłać zdjęcie dziecka.

Dlatego dziś próbowałam zrobić Ali kilka portretowych fotografii. Wymyśliłam, że fajnie gdyby miała na nich coś ozdobnego we włosach.

Niestety nie miałyśmy nic kolorystycznie odpowiadającego.

Na szczęście  z pomocą przyszło mi szydełko i powstały opaski.

 

Oczywiście musiałam zrobić dwie, bo i Milenka się upomniała.

W sumie opaski są dość efektowne i łatwe do zrobienia, więc kto wie może i dla Mai coś wymyślę np. na chrzciny.

A oto moje modelki: 

1. Stasza 

2. Młodsza 

 

 

 

21:33, mamis-2
Link Komentarze (2) »
środa, 27 marca 2013

Za kilka dni urodziny Milenki.

Moja mała dziewczynka skończy 5 lat i będzie miała swoją pierwszą prawdziwą imprezę urodzinową.

Lista gości zrobiona.

O dziwo z przedszkolnych przyjaźni na tej liście znaleźli się głównie chłopcy.

Zaproszenia miałam kupić, ale z braku okazji wyjścia do sklepu  zrobiłam je sama, a Milenka się podpisała.

 

 

Teraz jestem na etapie szukania zaproszeń na komunię Ali, bo tych już się robić nie podejmuję. 

 

21:47, mamis-2
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Skopiuj CSS