Blog > Komentarze do wpisu

Kolorowe kredki

Od dłuższego już czasu Dziewczynki męczyły mnie by zrobić im pieczone kredki (pomysł zaczerpnięty by piegowate mysli moje). 

Potrzebne są do tego zużyte już kredki świecowe. U nas niestety takowych już niewiele, bo Dziewczyny  rysują głównie grubymi ołówkowymi kredkami bambino.

Jednak silnie zmotywowane zrobiły dokładny przegląd w swoich pokojach i coś tam znalazły.

Kredkowe strzępki włożyłyśmy do papierków na mufinki i rozpuściłyśmy w piekarniku w temp. 150 st.C.

 

Ostygły, stwardniały i oto są:

 

 

 

 

 

środa, 01 maja 2013, mamis-2

Polecane wpisy

  • Jestem

    Jestem i mam się dobrze. Niemoc działania mnie opuściła i chęć dalszego pisania powoli powraca. Tak jak mi radzicie planuję przeskoczyć na bloggera lub wordpres

  • Kryzys

    Jakiś kryzys mnie dopadł. Zarobiona jestem totalnie. Dzień roboczy mi się skrócił, gdyż większą część dnia spędzamy na dworze. A wieczorem to już jestem padnięt

  • Tęskniła

    Dziewczyny wróciły z majówki u babci, a wraz z nimi wrócił humor Majce. Mimo, że kaszel choć już mniej dokuczliwy to jednak wciąż nieustępliwy, gdy tylko Ala i

TrackBack
TrackBack URL wpisu: